• Wpisów: 1
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 15:21
  • Licznik odwiedzin: 1 234 / 1386 dni
 
kejtistyle
 
New day, new beginning.

Od dawna mam problem z zaakceptowaniem siebie. Patrząc na szczupłe i wysportowane dziewczyny miałam ochotę płakać. Zazdrościłam im płaskiego brzucha , szczupłych ramion , chudych ud..
Postanowiłam zamienić zazdrość na motywację. Przecież nikt nie rodzi się z pięknym ciałem , każdy na nie pracuje. Chcę w końcu spojrzeć w lustro lub na moje zdjęcie bez myśli"muszę schudnąć" . Po co kupować sukienkę ,która zamiast mi się podobać zakrywa to co chcę ukryć? Za 3 miesiące są moje 18 urodziny i jedynym marzeniem jest poczuć się wtedy pięknie, nie porównywać się do innych dziewczyn ,założyć wymarzoną sukienkę i wyglądać w niej bosko. Jestem tak młoda , całe życie przede mną , kiedy mam być dumna z mojego ciała jeśli nie teraz?



A więc : koniec gadania , czas zamienić słowa w czyny. Tym razem się uda , nie poddam się.



Plany :
*osiągnąć wąską talię  : 65 cm.
*wyszczuplić uda : w najszerszym miejscu 50 cm
*wymodelować ramiona
*mieć mniejszą buźkę :)
*uzyskać lepsze proporcje ciała